18 sierpnia 2015

Dedyk dla Marioli cz.1

Hej!!
   O to obiecany dedykowany imagin dla Marioli :D Trochę się na niego naczekałaś, ale myślę że ci się spodoba ;) I mam nadzieje, że nie gniewasz się, że użyłam twojego imienia XD
   Zastanawiam się kiedy dodać drugą część i pomyślałam, że jeżeli pod tym postem będą trzy komentarze to dodam to jutro ;)
Pozdrawiam
i
miłego czytania
______________________________________________________

Abraham:
   Jak zwykle dzień w szkole minął szybko. Wraz z moją najlepszą przyjaciółką Mariolą wychodziliśmy z ostatniej już lekcji.
- Nie zapomnij o jutrzejszej kartkówce! – Przypomniała.
- Pamiętam.. – Przewróciłem oczami.
  Mariola zawsze przypominała mi o wszystkich kartkówkach i sprawdzianach. Uczy się naprawdę dobrze, dlatego w klasie mówią na nią kujon lub pupilek, gdyż wszystkie panie w szkole bardzo ją lubią. Nie rozumiem czemu tak jest, przecież ja też uczę się dobrze! Tylko że ja jestem piosenkarzem, sławnym prawie na całym świecie. A Marta…. Jeszcze fakt, że nosi okulary i jej włosy zawsze są spięte w kucyk, robiły swoje.. Do tego jest lekko nieśmiała, dlatego nikt nie potrafi dostrzec jaka jest super! Tylko przymnie jest naprawdę sobą! Moją najlepszą i trochę szaloną Mari. Mariola trochę za długo się mówi dlatego skróciłem jej imię i nazywam ją Mari. Gdy to wymyślałem miałem dziesięć lat, więc nie jest to jakieś twórcze... ale jej się podoba.
  Mariola przyzwyczaiła się już do tej ksywki i nawet nie zwracała uwagi, gdy ją ktoś tak nazywa. Ale ja zawsze upominam każdego, kto ją tak nazwie. Ona jest dla mnie jak siostra. Znamy się jeszcze z porzeczkowa i rozumiemy się bez słów!
- O mama już jest. – Powiedziała do siebie. – To ja lecę. Pa Abtaham! – Pożegnała się.
-Cześć! – Uśmiechnąłem się do niej.
- A ty znowu gadałeś z tą lamuską. – Powiedziała Diana podchodząc do mnie.
  Diana to moja dziewczyna. Poznałem ją miesiąc temu, gdy przeniosła się do mojej szkoły. Od razu mnie zauroczyła. Jest bardzo  ładna. Ma kruczoczarne długie i lekko podkręcone włosy. Diana jest bardzo pewna siebie. I oczywiście jest najpopularniejsza w szkole. Można powiedzieć,  że  jest przeciwieństwem Mari.
   Diana również nie lubi Marioli, Próbowałem ją jakoś przekonać do Mari, ale nic nie poskutkowało. Chciałbym żeby moja dziewczyna i najlepsza przyjaciółka się lubiły. Ale cóż marzenie ściętej głowy….
- Mówiłem ci żebyś tak jej nie nazywała.  – Upomniałem ją.
- Abraham, a ja ci mówiłam żebyś się z nią nie zadawał. To wstyd! Mówię ludziom, że ty jesteś taki miły i z litości się z nią zadajesz. No ale ludzie już pomału zaczynają wierzyć, że ty ją naprawdę lubisz!
- Ale ja ją naprawdę lubię! – Powiedziałem głośniej.
- Ciszej! Jeszcze cie ktoś usłyszy?! Ah.. Abraham. – Westchnienia. – Dobra. Albo On abo Ja. Wybieraj.
- Co?!
- Jeśli nie przestaniesz się zadawać z tym kujonem, to koniec z nami!
- Jak możesz kazać mi wybierać? To moja przyjaciółka!
   Diana prychnęła. Odwróciła się na pięcie i zaczęła iść przed siebie.
   Może podjąłem złą decyzje, ale złapałem ją za ramię.
- Wybieram ciebie.
   Diana się uśmiechnęła i rzuciła mi się na szyje.
^^^^^^^^^^
Mariola:
 Gdy pożegnałam się z Abrahamem wsiadłam do samochodu mamy.
- Cześć. – Przywitałam się.
- Witaj skarbie. Jak tam w szkole? – Zapytała zatroskana mama.
- Dobrze. – Skłamałam.
  Nie chciałam, aby mama wiedziała o moich problemach w szkole. Za mocno by się martwiła. Bolało mnie to, jak traktują mnie inni, ale starałam się być silna i nie okazywać słabości. Zawsze mogłam się zwierzyć Abrahamowi. On był moim jedynym przyjacielem. W sumie, to tylko On odzywał się do mnie w szkole, On i nauczyciele. Chociaż czasami, inni też do mnie zagadali. Zazwyczaj tylko po to, by spisać prace domową lub ściągnąć na sprawdzianie…
  Niestety odkąd Abraham zaczął spotykać się z najpodlejszą dziewczyną z całej tej szkolnej bandy, oddaliliśmy się od siebie. To przez nią, Abraham ma dla mnie coraz mniej czasu. Odkąd Diana zaczęła mieszać mu w głowie, zmienił się. Często jej ulega i przyznaje jej racje. Nie jest już ,,moim” dawnym Abrahamem..
  Najwięcej przykrości spotyka mnie z Jej strony. Nie mówię o tym Abrahamowi. Pewnie i tak by nic nie zrobił.
- Skarbie po drodze zajedziemy jeszcze do sklepu. Muszę kupić jedną rzecz. – Poinformowała mnie mama.
- Ok.
   Mama zapaliła samochód i ruszaliśmy. W między czasie zobaczyłam jak Abraham rozmawia z Dianą.
- Czyżby się kłócili? – Szepnęłam.
- Coś mówiłaś skarbie? – Zapytała mama.
- Nie… - Odpowiedziała szybko i wróciłam do obserwowania Ich.
   Nagle Diana odwróciła się od niego i zaczęła iść – czyżby zarwali! – niestety. Abraham podszedł do niej, złapał ją za rękę i coś jej powiedział. Ta natomiast rzuciła mu się na szyję. – Co on w niej widzi? – pomyślałam i westchnęłam. 
***
   Gdy wkońcu już wróciliśmy do domu, pomogłam mamie rozpakować zakupy. Oczywiście z jednej rzeczy zrobiło się dwadzieścia. Więc trochę było roboty.
- Jesteś głodna? – Zapytała mama.
- Nie mamusiu. 
- I tak podgrzeje ci zupy.
- Ale..
- Nie ma żadnego ale. – Przerwała mi.
- No dobrze.
   Mama uśmiechnęła się i zaczęła przygrzewać zupę.
   Bez sensu było spierać się z nią o to i tak zrobiła by to, co chciała.
- Zupa stoi na stole! – Poinformowała mnie.
   Niechętnie usiadłam na krzesełko. Przyjrzałam się zupie. Zjadłam za trzy łyżki, a gdy dostrzegłam, że mama nie patrzy, poczęstowałam zupą mojego pieska. Pieszczoch kochał jeść, więc miski zupy, nie odmówił. Gdy skończył, wstawiłam miskę do zmywarki i pobiegłam na górę. Mój pupilek zaraz za mną.
- To co mały, zadzwonimy teraz do Abrahama?
   Pieszczoch zaszczekał, a ja pogłaskałam go po główce. 
   Wzięłam telefon i wybrałam Jego numer. Pierwszy sygnał, drugi, trzeci, nie odbiera. Wreszcie włączyła się poczta głosowa. Rozłączyłam się.
- Spróbuje jeszcze raz.
  Znów wybrałam jego numer tym razem już po pierwszym sygnale ktoś odrzucił połączenie.
- Pewnie jest z Nią i kazała mu nie odbierać. – Posmutniałam.
   Pieszczoch szczeknął przekręcił główkę na bok i podleciał mnie pocieszyć.


17 sierpnia 2015

Wróciłam! :D

Hej!
   W końcu w domu! :D Od jutra zaczynam regularnie wstawiać posty ;) Jeszcze nie wiem czy codziennie czy co dwa dni XD zastanowię się XD ha ha
  Przykro mi bo jeszcze nikt nie wziął udziału w projekcie co do urodzin Abrahama :( klik Mam nadzieję że jeszcze do 24 ktoś się zgłosi :)
Pozdrawiam
i
dobranoc
:*

5 sierpnia 2015

Wakacje znowu

Hej wrócę to dopiero 19 bo jadę na wakacje  i będę dodawać cos jak złapię wifi

1 sierpnia 2015

Sin Usar Palabras - Tłumaczenie piosenki

Heeej! 
Niestety nie udało mi się znaleźć czasu na napisanie czegoś,:(  ale mam dla was tłumaczenie piosenki Sin Usar Palabras :D Abraham śpiewa ja w duecie z Lodovica Camello
Mariolu imagin dla ciebie napisze jak wrócę z Londynu :)

 _________________________________________________
Czujesz się zgubiona
W swoim morzu wątpliwości gdzieś
I wciąż zastanawia się jakie będzie
Nowe życie

Ty i twoje oczy podróżują
Co chcesz zrobić
Zastanawiasz się, co dalej będzie
To nowe życie

Rozumiesz mnie
Bez słów
Co mogę zrobić
Nie powinnam być
Z kimś takim jak ty
To tak jak z księżycem
Chociaż nie każdy go widzi
Wiem to

Chce z tobą rozmawiać
Wiem, że zrozumiesz
Nie pytaj mnie
Jak wyglądałoby moje nowe życie bez ciebie

Rozumiesz mnie
Bez słów
Co mogę zrobić
Nie powinnam być
Z kimś takim jak ty
To tak jak z księżycem
Chociaż nie każdy go widzi
Wiem to

I nawet jeśli wszystko zmieni się
Jesteś osobą, która zawsze była i zawsze będzie

Gdy zaczniesz mnie szukać
I nie możesz mnie znaleźć
Zawołaj mnie
Zawsze tam będę

Ty rozumiesz mnie
Nawet bez słowa
Co mogę zrobić
Nie powinnam być
Z kimś takim jak ty
To tak jak z księżycem
Chociaż nie każdy go widzi
Wiem to
Wideo


POZDRAWIAM :*
i
miłych wakacji

23 lipca 2015

Ogłoszenia Parafialne XD

Heeej!
   Po pierwsze bardzo, a to bardzo dziękuję wam za 8305 wyświetleń! Oraz za wszystkie komentarze ;) Już ponad rok prowadzę bloga i jak widzę, że z dna, na dzień wyświetleń przybywa to wiem, że wart go dalej prowadzić ;) DZIĘKUJĘ!!! :*
   Po drugie, jutro lecę do Londynu :D bardzo się cieszę, ale i smucę :( ponieważ prawdopodobnie aż do 16 sierpnia <wtedy wracam>  i niestety nie mogę wziąść własnego laptopa :( dlatego nie będę miała jak pisać imaginów :( Ale nie martwcie się coś wymyślę ;) Jeśli uda mi się coś napisać to raczej będzie krótkie :/ ale zawsze coś ;)
   Po trzecie, stworzyłam ankietę i była bym wdzięczna gdybyście wzieli w niej udział ;)
*Przypominam również o tym: Klikamy :D

POZDRAWIAM
I
BUZIACZKI
;*